Agregat prądotwórczy Pramac PX 4000 2,7 KW
Mobilne źródło energii klasy semi-professional
Agregat prądotwórczy Pramac PX 4000 to solidna jednostka generująca prąd jednofazowy, zaprojektowana z myślą o intensywnym użytkowaniu w budownictwie lekkim, rzemiośle oraz jako awaryjne zasilanie domu. Wyróżnikiem serii PX jest potężny, 18,5-litrowy zbiornik paliwa, który w połączeniu z oszczędnym silnikiem Pramac OHV pozwala na ponad 15 godzin ciągłej pracy bez tankowania (przy 75% obciążenia). Generator wyposażony jest w system AVR (Automatyczna Stabilizacja Napięcia), który wygładza wahania prądu, umożliwiając bezpieczne zasilanie elektronarzędzi, sprzętu AGD (lodówki, piece CO) oraz oświetlenia. Całość zamknięta jest w wytrzymałej ramie rurowej, która ułatwia transport i chroni kluczowe podzespoły przed uszkodzeniami mechanicznymi na placu budowy.
Potrzebujesz niezależnego zasilania, które nie wymaga dolewania paliwa co 3 godziny?
Szukasz agregatu z AVR, który bezpiecznie obsłuży sterowniki pieców i nowoczesne elektronarzędzia?
Wymagasz sprzętu gotowego do pracy "od zaraz", z intuicyjnym panelem sterowania (licznik motogodzin, woltomierz)?
Ważna uwaga techniczna
Należy precyzyjnie rozróżniać moc LTP (2.7 kW) od mocy COP (2.3 kW). Moc LTP to wartość maksymalna, dostępna krótkotrwale (np. przy rozruchu urządzenia), natomiast moc COP to wartość, z którą agregat może pracować w trybie ciągłym. Dobierając agregat, pamiętaj o prądzie rozruchowym odbiorników: Silniki indukcyjne (w pompach, kompresorach, piłach) podczas startu pobierają od 2 do 4 razy więcej prądu niż wynosi ich moc znamionowa. Przykładowo, kompresor o mocy 1.5 kW może "zdławić" ten agregat przy starcie. Model PX 4000 posiada AVR, co stabilizuje napięcie, ale nie jest to inwerter (czysta sinusoida jest aproksymowana) – przy bardzo czułej elektronice medycznej lub audiofilskiej zaleca się stosowanie dodatkowych stabilizatorów sieciowych (UPS).
Wybierz Pramac PX 4000, jeśli priorytetem jest dla Ciebie długi czas pracy na jednym zbiorniku i sprawdzona jakość marki.





